Autor: Martynosia

  • Mokra sobota

    Siedzę sobie sama w domu, za oknem ciemno, mokro i pomuro, ciągle pada więc niestety nici z jakiejkolwiek wycieczki, ale dzięki temu mogę spokojnie posiedzieć w domu i popracować nad uzupełnianiem bloga i innymi tego typu sprawami:) Mam jednak nadzieję, że jutro pogoda się poprawi i będzie można wybrać się na jakaś sensowną wycieczkę, oczywiście…

  • Wietrzny tydzień

    Jak w tytule, ten tydzień był okropny, potwornie wiało, a do tego od czasu do czasu siąpiło, padało, bądź lało. Mimo tego postanowiłam jeździć rowerem, bo stwierdziłam że po pierwsze szkoda kasy na autobus, po drugie za długo to trwa, po czwarte do przystanku mam daleko i po piąte nie cierpię słuchać pierdołowatych rozmów w…

  • A miało być tak pięknie…

    Piękna pogoda: bezchmurne, błękitne niebo, no i bezwietrznie;) postanowiłam pojechać na dawno już zaplanowaną wycieczkę, najpierw do Penicuick, a następnie ścieżką prowadzącą dawną linią kolejową okrężną drogą przez Musselburgh do Edynburga. Wszystko szło wspaniale, jechało mi sie nawet nienajgorzej, mimo licznych, a właściwie nieustannego podjazdu. Dojechałam do Penicuick, czyli miejsca gdzie owa ścieżka powinna się…

  • Kolej parowa na dworcu w Edynburgu

    Kolej parowa na dworcu w Edynburgu

    Po raz kolejny upatrzyłam, że do Edynburga ma przyjechać pociąg parowy, postanowiałam więc koniecznie udać się na dworzec, obejrzeć i sfotografować tę maszynę. Tym razem był to pociąg z Huddersfield, nosił nazwę „Heart of Midlothian” i był ciągnięty przez lokomotywę klasy A4 60009 „Union of South Africa”. Została ona zbudowana w 1937 roku dla kompani…

  • Londyn w telegraficznym skrócie

    Dzień 1 – Przyjazd do Londynu na Heathrow, podróż metrem, pogaduszki, jedzenie i picie ze znajomymi Dzień 2 – Greenwich, Zapora na Tamizie, Westminster Dzień 3 – Muzeum Historii Naturalnej i Muzeum Nauki, Harrods, małe błądzenie autobusem po mieście Dzień 4 – Katedra św. Pawła, Monument, Tower, Tower Bridge, Urząd Miasta, spotkanie z kolegą ze…

  • Wpis tygodniowy

    Wpis tygodniowy

    Ostatnio coś się opuściłam z zamieszczaniem wpisów, no i narobiły się zaległości:( No trudno postaram się je nadrobić, ale miałam strasznie leniwy tydzień, to chyba jakieś przesilenie wiosenne czy coś takiego. W każdym bądź razie nie miałam na nic siły ani ochoty ani chęci, jednym słowem koszmarny marazm. Do tego praca i notoryczne niewsypanie. Ale…

  • Krótki spacerek do centrum

    Krótki spacerek do centrum

    W niedziele, gdy zabolały mnie już kości od leżenia, podniosłam się i postanowiliśmy pójść do centrum do sklepu turystycznego, w celu zbadania wyprzedaży i ewentualnego zakupu kurtki, a następnie na obiad do chińczyków. W czasie tak krótkiego spaceru można jednak natknąć się na wiele ciekawych zjawisk:   1. Facet owinięty folią i przymocowany do słupka…

  • Kolejny rowerowy dzień

    Kolejny rowerowy dzień

    Dziś znowu wybrałam się rowerkiem do pracy – pogoda panuje u nas zupełnie wiosenna, a rano na dodatek była cudowna pogoda – błękitne, bezchmurne niebo, aż chciało się pedałować gdzieś hen, hen daleko…. ale niestety „daleko” kończy się na parkingu pod biurowcem;/ Jednak na szczęście w ciągu dnia pogoda zmieniła się – nadciągnęły ciężkie, ciemne…

  • Rowerem do pracy

    Rowerem do pracy

    Pomiędzy zaległymi wpisami z zeszłego tygodnia chciałabym zamieszczać bierzące notki, mam nadzieję że się nie pogubicie;) Tak jak nadmieniłam w tytule, pojechałam dziś, po raz pierwszy w tym roku, rowerem do pracy:) Pogoda dopisuje, rano było 8 stopni, a w ciagu dnia nawet 12;) troche wiało ale dało się jechać. Wyspałam się i na dodatek…

  • Przylot i pierwszy dzień

    Przylot i pierwszy dzień

    Jak już wspomniałam w sobote (14 lutego) przyleciała w odwiedziny siostra. Lot z Łodzi do Edynburga trwał 2,5h i był spokojny. W samo południe miałam pojawić się na lotnisku, żeby ją odebrać, jednak tym razem nie musiałam telepać się autobusem, lecz przyjechałam samochodem wypożyczonym z Arnolda Clarka. W sumie cała przygoda zaczęła się w wypożyczalni,…