W końcu udało mi się także zaplanować zapowiadany już w zeszłym roku wyjazd na wakacje z siostrą. Była to dość duża i skomplikowana akcja logistyczna, ponieważ ona dojeżdża z PL, a wylatujemy na wakacje z UK, dlatego też trzeba było odpowiednio skoordynować loty, aby nie spędzić doby na lotnisku. Ostatecznie jakoś to wszystko udało się zgrać i w maju lecimy na Gran Canarię. Planowałam co prawda coś innego, ale tylko ta opcja wchodziła w grę biorąc pod uwagę połączenia lotnicze i umiarkowaną liczbę dni urlopowych. Mam jednak nadzieję, że będą to udane wakacje i że będziemy dobrze się bawić.
Poza tym planuję także, najprawdopodobniej w czerwcu, gdy dni są najdłuższe, rowerową wycieczkę po Szkocji. W zależności od połączeń kolejowo – promowych, ponieważ zamierzam wybrać się na którąś ze szkockich wysp, w grę wchodzą Orkady lub Islay i Jura (na Islay już co prawda byliśmy, ale w tym roku przypada okrągła rocznica whisky Laphroig i K. chce tam pojechać, zobaczyć co się będzie działo). Ja z kolei chętnie odwiedzę Jurę, gdzie jeszcze nie byłam, wyspa jest ciekawa, a jednocześnie lubię produkowaną tam whisky;)). Zastanawiałam się również nad Hybrydami Zewnętrznymi, ale ponieważ są to dość trudne i wyzywające wyspy, ze względu na silne wiatry, dlatego postanowiłam odłożyć je na kolejny rok, gdy wrócę do odpowiedniej formy, a K. jej nabędzie ;).




Skomentuj Marta Romawa Anuluj pisanie odpowiedzi