rozgrzewajace_potrawy

Jesień – rozgrzewające potrawy

Witam i zapraszam na kolejny wpis z jesiennej, rozgrzewającej serii. Pisałam już o rozgrzewających przyprawach, które wspaniale grzeją od środka, zapobiegają przeziębieniom i nadają potrawom wspaniały smak. Przedstawiłam Wam również kilka moich pomysłów na pyszne, jesienne, rozgrzewające zupy. Dziś natomiast postanowiłam zaproponować kilka moich ulubionych rozgrzewających przepisów na dania główne.

Rozgrzewające potrawy na jesień i zimę

 

Kurczak vindaloo

Jedno z najbardziej znanych i jednocześnie najostrzejszych dan kuchni indyjskiej. Pochodzi z regionu Goa, jednakże swoje korzenie ma w kuchni portugalskiej. Dzięki użyciu dużej ilości przypraw danie jest bardzo aromatyczne, a mięso miękkie i soczyste.
  • 2 piersi z kurczaka
  • 4 ząbki czosnku wyciśnięte przez praskę
  • 2 centymetry świeżego, startego imbiru
  • 1 łyżeczka przyprawy garam masala
  • 1 łyżeczka mielonej kolendry
  • 1 łyżeczka mielonego kminu
  • 0,5 łyżeczki pieprzu kajeńskiego
  • 0,5 łyżeczki ziaren gorczycy
  • 2 łyżki octu z białego wina
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • kilka kropli soku z cytryny
  • 1 duża cebula
  • 1 łyżeczka nasion kminu
  • 1 łyżeczka płatków chili
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 2cm laski cynamonu
  • oliwa do smażenia
W misce przygotować marynatę – wymieszać czosnek i imbir, sok z cytryny i ocet winny z przyprawami (garam masalą, kolendrą, kminem, pieprzem kajeńskim i gorczycą) oraz oliwą. Do marynaty dodać pierś z kurczaka pokrojoną w dość dużą kostkę. Dokładnie wymieszać, aby przyprawy pokryły mięso, przykryć folią i odstawić do lodówki na kilka godzin.
Na patelni rozgrzać olej i przesmażyć na nim cynamon, nasiona kminu i płatki chili, po chwili dodać drobniutko posiekaną cebulę. Wszystko smażyć na niedużym ogniu aż cebula zmięknie i lekko zbrązowieje. Dodać zamarynowanego kurczaka, wymieszać i dusić przez kilkanaście minut lub do czasu aż kurczak będzie usmażony. Podawać z chlebkiem nan.

Curry z kurczaka po cejlońsku

Kolejne danie kuchni indyjskiej, tym razem z Cejlonu – pyszne.
  • 2 piersi z kurczaka
  • szklanka wody
  • 2 cebule
  • 2 łyżeczki startego imbiru
  • 2 łyżeczki przeciśniętego przez praskę czosnku
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 4 łyżeczki delikatnej przyprawy curry
  • 2 łyżeczki ostrej papryki w proszku
  • 2 łyżeczki przyprawy garam masala
  • 1 łyżeczka czarnuszki
  • 1 saszetka śmietanki kokosowej
  • puszka krojonych pomidorów
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • olej
  • świeża kolendra
Na głębokiej patelni rozgrzać olej, przesmażyć na nim czarnuszkę aż zacznie strzelać, zmniejszyć ogień i dodać drobno posiekaną cebulę (opcjonalnie można dodać gwizdkę anyżu, aby lepiej wydobyć słodkość cebuli i dodać delikatnego smaku anyżu, należy ją jednak usunąć, gdy cebula się usmaży). Cebulę smażyć delikatnie i powoli aż zmieni kolor na brązowy.
W międzyczasie przygotować pastę z imbiru, czosnku, przypraw: curry, kurkumy, ostrej papryki oraz odrobiny wody. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać lub nawet zmiksować. Pastę dodać do usmażonej cebuli, dokładnie wymieszać i smażyć kilka minut, jeśli cebula będzie zbyt sucha podlać wodą. Dodać kurczaka, śmietankę kokosową, pomidory i koncentrat pomidorowy, dokładnie wymieszać i smażyć na średnim ogniu przez około 15-20 minut. Pod sam koniec gotowania wsypać przyprawę garam masala, dokładnie wymieszać i smażyć jeszcze 2 minuty. Posypać posiekaną, świeżą kolendrą i od razu podawać. Najlepiej smakuje z chlebkiem nan.

Tajine z baraniny

Tajine to rodzaj glinianego naczynia, powszechnie używanego w krajach Afryki północnej, w którym przygotowuje się dania o tej samej nazwie. Stożkowy kształt naczynia i powolne gotowanie, pozwalają na wydobycie z potraw pełnego smaku i aromatu. Oryginalnie tajine stawia się na specjalnych nóżkach nad malutkim paleniskiem opalanym węglem drzewnym lub drewnem, w warunkach domowych można używać tego naczynia na zwykłych płytach elektrycznych (nie indukcyjnych!), ustawionych na niska moc. Ja posiadam oryginalne, tunezyjskie naczynie tajine, przywiozłam je z wakacji, o czym pisałam w poście o pamiątkach z podróży.
  • 650g baraniny
  • sól i pieprz
  • 2 średnie cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 papryczka chili
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżeczka pasty harissa
  • 16 suszonych moreli
  • 2 garście rodzynek
  • 3 goździki
  • gwiazdka anyżu
  • kilkucentymetrowa laska cynamonu
  • szczypta szafranu
  • pół czerwonej papryki
  • puszka krojonych pomidorów (400g)
  • 250ml bulionu warzywnego
  • 1 łyżka płynnego miodu
  • 150g ciecierzycy z puszki
  • posiekana kolendra do przybrania
  • olej do smażenia
W dużym rondlu lub głębokiej patelni rozgrzać olej. Baraninę pokroić w około dwucentymetrową kostkę, dobrze posolić i popieprzyć, a następnie przesmażyć aż zbrązowieje, po czym zdjąć z patelni. Na tym samym tłuszczu usmażyć cebulę pokrojoną w drobną kostkę, czosnek pokrojony w plasterki, drobno posiekaną papryczkę chili. Gdy cebula się zeszkli dodać goździki, gwiazdkę anyżu, laskę cynamonu i doprawić pieprzem. Dodać koncentrat pomidorowy i harissę, dokładnie wymieszać i smażyć przez kilka minut, w razie gdy sos jest zbyt suchy podlać odrobiną wody lub białego wina. Następnie dodać morele, rodzynki i szafran, zalać pomidorami z puszki i zagotować. Dołożyć mięso, wlać część bulionu, aby sos nie był zbyt rzadki. Sos przełożyć do tajine, naczynie postawić na zimnej płycie elektrycznej i ustawić ją na „2” (do palników gazowych konieczna będzie płyta rozpraszająca ciepło). Gotować przez 2-3 godziny, lub do czasu aż mięso będzie miękkie. Podawać z kuskusem.
 

Chili con carne

To znane zapewne większości tradycyjne danie kuchni amerykańskiej – wspaniałe, sycące, aromatyczne i pikantne danie. Wywodzi się ono z czasów kolonizowania kontynentu północnoamerykańskiego, kiedy to pionierzy wyruszający w daleką podróż zaopatrywali się w suchy prowiant, przygotowywali kostki z suszonej wołowiny, słoniny, suszonych papryczek chili i soli. Tak przygotowane i wysuszone mięso, bardzo dobrze znosiło długie podróże. W celu przygotowania strawy wystarczyło wrzucić je do wody i zagotować.
W skład chili oprócz mięsa (zazwyczaj wołowina) i papryczek chili, wchodzą także pomidory, czerwona fasola oraz inne dodatki takie jak czosnek, cebula i kmin. Puryści uważają jednak, że prawdziwe chili powinno składa się jedynie z mięsa i papryczek, bez jakichkolwiek innych warzyw.
W Stanach Zjednoczonych powołano nawet do życia International Chili Society – organizację mającą na celu promowanie, rozwój i udoskonalanie chili, odbywają się tam coroczne zawody w przygotowaniu tego dania. Chili jest oficjalnym daniem stanu Texas od 1977 roku.
Istnieje jednak wiele odmian tego dania, a z chili, podobnie jak z polskim bigosem – ilu kucharzy i gospodyń tyle wersji, odmian i niuansów. Prawdziwe chili powinno być przygotowane z kawałków mięsa wołowego, obecnie, szczególnie w Europie, przygotowuje się je jednak z mięsa mielonego.
 
  • 1 duża cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1-2 papryczki chili (ilość należy uzależnić od własnych preferencji i ostrości papryczek)
  • 500g mięsa mielonego wołowego
  • 1 litr przecieru pomidorowego (passaty)
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 1 czerwona papryka
  • 1 łyżka mielonego kminu rzymskiego
  • 1 łyżeczka słodkiej i ostrej papryki
  • 1 łyżeczka oregano
  • szczypta płatków chili
  • sól, pieprz
Na głębokiej patelni lub w rondlu rozgrzać olej, przesmażyć na nim drobno posiekaną cebulę, czosnek i papryczkę chili. Gdy cebula się przyrumieni dodać mięso i smażyć, aż zmieni kolor. Następnie wlać przecier pomidorowy, dodać przyprawy – kmin, słodką i ostrą paprykę, płatki chili i oregano. Wszystko dusić na niewielkim ogniu. Doprawić do smaku solą i pieprzem, dodać pokrojoną w kostkę czerwoną paprykę i dusić do czasu aż zmięknie. Pod sam koniec gotowania dodać czerwoną fasolę. Sos najlepiej jest zostawić na noc i jeść dopiero następnego dnia. Wtedy smaki lepiej się połączą, a danie będzie smaczniejsze. Przed podaniem dobrze podgrzać i ponownie doprawić do smaku, ponieważ mięso bardzo „wciąga” przyprawy i sól. Podawać z ryżem lub tortillą.
 
 
I na zakończenie coś dla wegetarian, choć nie tylko, ponieważ dania z warzyw są tak smaczne, ze z pewnością zasmakują zagorzałym mięsożercom;)
 

Rajma Masala

Jest to wegetariańskie curry, którego głównym składnikiem jest czerwona fasola, z pomidorowym, aromatycznym sosem. Danie jest bardzo smaczne i niezwykle sycące.

  • 2 puszki czerwonej fasoli
  • 2 puszki pomidorów
  • 1 czubata łyżka koncentratu pomidorowego
  • olej do smażenia
Pasta cebulowa:
  • 1 duża cebula drobno posiekana
  • 4 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • 1 łyżeczka świeżego startego imbiru
  • kawałek laski cynamonu (2cm)
  • 3 goździki
  • 1 łyżka nasion kolendry
  • 0,5 łyżeczki nasion kminu
  • 1-2 suszone papryczki chili (zależy od ostrości)
Pasta cebulowa
Na patelni rozgrzać olej i przesmażyć na nim cynamon, goździki, nasiona kolendry i kminu oraz suszoną papryczkę chili. Smażyć przez około minutę aż zmienią kolor i zaczną intensywnie pachnieć. Następnie dodać cebulę, czosnek i imbir, dusić do czasu aż cebula się zeszkli. Zdjąć z patelni, przestudzić i zmiksować na gładką pastę.

Curry

W woku lub głębokiej patelni rozgrzać niewielką ilość oleju i przesmażyć na nim pastę cebulową. Następnie dodać pomidory i koncentrat pomidorowy, dusić przez kilka minut, dodać fasolę i dusić przez kolejne kilka-kilkanaści minut. Podawać natychmiast z chlebkiem nan.

 

Ciecierzyca na ostro

Idealne danie dla wegetarian, ale jestem pewna,że zasmakuje także tym którzy nie mogą obejść się bez mięsa. Potrawa ta może być daniem głównym, lub w mniejszej ilości podana jako przystawka. Pierwszy raz spróbowałam tego dania w indyjskiej restauracji, właśnie jako przystawkę, która tak bardzo nam z K. zasmakowała, że postanowiłam ja odtworzyć i podzielić się z Wami tym przepisem;)

  • 2 łyżeczki mielonej kolendry
  • 2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
  • 0,5 łyżeczki pieprzu kajeńskiego
  • 0,5 łyżeczki kurkumy
  • 1 cebula
  • 2 łyżeczki świeżego startego imbiru
  • 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • 1 puszka pomidorów
  • 2 puszki ciecierzycy (800g)
  • 2 średnie ziemniaki
  • 0,5 łyżeczki przyprawy garam – masala
  • sól
  • oliwa
W małej miseczce wymieszać kolendrę, kmin, pieprz kajeński i kurkumę, dodać 3 łyżki wody i dokładnie wymieszać.
W rondlu lub głębokiej patelni rozgrzać olej i przesmażyć drobno pokrojoną cebulę aż lekko zbrązowieje. Dodać czosnek i imbir, mieszać i smażyć przez około 1 minutę. Dodać mieszankę przypraw, dokładnie wymieszać. Dodać pomidory, następnie ciecierzycę i ziemniaki. Zagotować i dusić pod przykryciem aż ziemniaki zmiękną (około 15-20 minut). Pod sam koniec gotowania dodać przyprawę garam – masala. Jeżeli danie nie jest wystarczająco kwaskowe można dodać nieco soku z cytryny
 
 
Mam nadzieję, że spodobały się Wam zaproponowane dziś przeze mnie rozgrzewające potrawy i że spróbujecie przygotować którąś z nich. Pamiętajcie,  nie musicie trzymać się ściśle przepisu. Jeżeli nie lubicie ostrych potraw dodajcie mniej chili, pamiętajcie jednak, że to właśnie ona w głównej mierze ma działanie rozgrzewające 🙂
 
Jeżeli przygotowałyście jakąś potrawę z moich przepisów to koniecznie dajcie znać! Będzie mi bardzo miło!
 
Więcej ciekawych przepisów znajdziecie na moim blogu kulinarnym Codzienne Gotowanie – zapraszam!
 
Jeżeli macie jakieś pytania lub wątpliwości – piszcie! W miarę możliwości postaram się pomóc 😉
 

 

Pozdrawiam!

 

 

2 odpowiedzi do „Jesień – rozgrzewające potrawy”

  1. Awatar Joanna Pabel-G

    Same pyszności – super fotki

  2. Awatar Martynosia

    Dziękuję! 🙂

Skomentuj Martynosia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *