Przed odjazdem
Związek rąk ze szklanką herbaty,
Trzymaną w dłoniach, gdy końce palców
Płoną, zanim płyn aromatem
Rozleje po żyłach słonce.
Tak z wolna wargi do krawędzi zbliżasz,
Jakbyś całe gorące lato
Chciałą objąwszy całować. I cisza
Tej chwili brzęczy we wnętrzu kwiatu
Jak trzmiel. A to motor zapuszczony
Pod oknem już przewiduje przestrzenie
Odbiły się w pustej szklance
Załamane cztery śwaita strony
I całe lato weszło w spojrzenie.
M. Jasturn
Pozdrawiam!


Dodaj komentarz